Kryptowaluty mogą zostać uznane za największą bańkę w historii
Cztery lata hossy wywindowały WIG z 45 tys. do 145 tys. pkt, ale ostatnie tygodnie przyniosły pęknięcia – krach w Korei, SpaceX poniżej ceny z IPO, chłodną reakcję na znakomite wyniki spółek w USA. Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, tłumaczy, co mówią te sygnały.
Załamanie giełdy w Korei i problemy drobnych inwestorów, zejście SpaceX poniżej ceny z IPO czy negatywne reakcje inwestorów na dobre wyniki amerykańskich spółek. Czy nie są to sygnały mówiące o rynku na początku II połowy roku nieco więcej niż tylko same zmiany cen?
Na pewno mamy kilka poważnych sygnałów ostrzegawczych. Jeżeli wzrosty akcji trwają na tyle długo, że do trendu podłączają się kolejne osoby, również te niemające wcześniej do czynienia z inwestycjami, to pojawia się chciwość, pęd za trendem, który zaczyna wygrywać ze zdrowym rozsądkiem. Koreańczycy zaczęli masowo korzystać z produktów z dźwignią, brać kredyty na zakupy lewarowanych ETF-ów i dla wielu osób skończyło się to fatalnie.
Jeśli chodzi zaś o ofertę SpaceX, to również widzieliśmy powszechne zjawisko zastępowania zdrowego rozsądku chciwością. Nikt nawet nie zadał pytania, czy akcje spółki Elona Muska są rzeczywiście warte 135 dol., za które sprzedawano je...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
